W minionym roku firmy stawiające domy kanadyjskie odnotowały rekordowe obroty. Czyżby kryzys światowy, który dotknął nie tylko wielkie gospodarki, ale i samą Polskę, ominął tą branżę? Nie można wątpić w to, że gdyby nie kryzys to ta branża rozwijałaby się w Polsce jeszcze szybciej niż teraz, można sobie tylko wyobrażać bajońskie sumy, jakie przepływałyby z rąk do rąk, od klientów do firm, w związku z intensywną rozbudową owej infrastruktury. Jednak choć kryzys światowej gospodarki pokrzyżował plany wielu przedsiębiorcom z różnych dziedzin gospodarki, to jednak w tej branży okazał się on działać tylko w znikomym procencie. Najwidoczniej ci klienci, którzy już wcześniej, być może jeszcze przed kryzysem, zdecydowali się na zakup drewnianego domu o charakterze kanadyjskim, wciąż trwali przy swoim wyborze i nie zmienili zdania w związku z obawami o stratę pracy. Dlatego też domy kanadyjskie rozwijały się w tamtym roku na wysokich obrotach osiągając wskaźniki niewiarygodnie wysokie. Jak to będzie wyglądało w roku obecnym? Trudno powiedzieć, gdyż pierwsze wyniki za kwartał dopiero się pojawią, a dopiero w porównaniu kwartałów rok do roku można wyciągnąć pewne mocno ograniczone wnioski. Póki co musimy czekać i możemy jedynie spekulować. Co będzie miało wpływ na rozwój tej gałęzi gospodarki? Z pewnością będzie to wiele czynników. Jeśli poprawi się w Polsce wskaźnik zatrudnienia i bezrobocie spadnie o kilka punktów procentowych, jest szansa, że i branża budowlana zaliczy mocne skoki w górę, bo i ludzie zaczną się chętniej budować, mając na to pieniądze. Warto jeszcze spojrzeć na wskaźnik pensji. Ten, niestety, nie zwiastuje nic wielkiego, gdyż jak podkreślają ekonomiści pensje nie powinny w tym roku jakoś nadmiernie wzrastać, będą to raczej skromne podwyżki, na pewno nie osiągniemy w tym względzie stanu jaki był w Polsce tuż przed kryzysem światowym, kiedy to pensje szły w górę „na łeb, na szyję”. To niestety nie jest dobrym zwiastunem dla branży budowlanej. Ale być może i wbrew temu ludzie chętniej skuszą się na oferty na domy kanadyjskie, ci którzy mają pieniądze na budowę domu i ją planowali, a planowali postawić sobie dom o konstrukcji ceglanej, bądź konstrukcji cementowej, być może pod wpływem nasilających się kampanii marketingowych zrezygnują ze swoich planów na rzecz domów kanadyjskich. Tym bardziej, że ich oferta jest coraz bardziej zróżnicowana, a zarazem nasilająca się konkurencja sprawia, że i ceny stają się coraz bardziej atrakcyjne, kuszące dla potencjalnego klienta. Cóż, na razie możemy tylko spekulować. Jak się rozwinie sytuacja na rynku budowlanym, to się właściwie dopiero okaże. Na razie możemy tylko przyglądać się temu jak w naszej okolicy powstają nowe domy kanadyjskie i czekać na pierwsze podsumowania z pierwszego kwartału obecnego roku. Jak się jednak wydaje, jak można wywnioskować z własnych obserwacji, z obserwacji zaangażowania firm w kampanie marketingowe, można wywnioskować, że wyniki finansowe w tej dziedzinie są zadowalające i optymistyczne.
podsumowania · prognozy · spekulacje
